alfrednobel

Alfred Nobel


Fundator najsłynniejszych nagród świata urodził się 21 października 1833 roku w Sztokholmie. Ojciec - Immanuel - był zdolnym inżynierem i wynalazcą. Prowadził na szeroką skalę interesy, choć czynił to ze zmiennym szczęściem. Po jednej z plajt w roku 1837 musiał się salwować ucieczką do Rosji. Pozostawił w Szwecji żonę Andriettę z dziesięcioletnim Ludvigiem, sześcioletnim Robertem i czteroletnim Alfredem. Andrietta zamieszkała z synami w ciasnym mieszkaniu w centrum Sztokholmu i przez kilka lat utrzymywała się z warzywnego sklepiku. W roku 1842 Immanuel Nobel sprowadził rodzinę do Petersburga. Interesy znów szły świetnie. Odlewnia luf karabinów, której był właścicielem, zatrudniała ponad tysiąc osób. W domu pojawili się najlepsi guwernerzy. Alfred uczył się chemii oraz języków - francuskiego, rosyjskiego, angielskiego i niemieckiego. W roku 1850 wyjechał w trzyletnią podróż do Niemiec, Francji, Włoch i USA, a następnie zaczął pracować jako chemik w firmie ojca.


Wybuchowe wynalazki


W 1853 r. rodzina Noblów wróciła do Szwecji, a Alfred zabrał się za badania nad nitrogliceryną. Ta wynaleziona w 1846 r. przez Włocha Ascanio Sobrero oleista ciecz wybuchała przy najmniejszym wstrząsie. Nobel postanowił ją poskromić i uzyskać w ten sposób idealny materiał wybuchowy. Pierwsze eksperymenty doprowadziły do tragedii. 3 września 1864 r. w wyniku silnej eksplozji w przyfabrycznym laboratorium zginęło pięć osób, w tym młodszy brat Alfreda - Emil. Nobel nie przerwał jednak prac i dwa lata później uzyskał, całkiem zresztą przypadkowo, dynamit - mieszankę nitrogliceryny i ziemi okrzemkowej (ziemia okrzemkowa służyła do uszczelniania metalowych naczyń, w których przechowywano alkoholowy roztwór nitrogliceryny). Odkrycie dynamitu oznaczało prawdziwą rewolucję w kopalnictwie, budowie dróg i tuneli. Popyt na dynamit był na tyle duży, że Nobel rozkręcił jego produkcję w kilku krajach. W 1875 r. Nobel uzyskał tzw. żelatynę wybuchową, a 13 lat później proch bezdymny. Zajmował się też syntetykami, telekomunikacją i systemami alarmowymi. Łącznie zdobył aż 355 najrozmaitszych patentów. Inwestował z rozmachem, jakiego wcześniej świat nie znał. Zbudował 90 fabryk w 20 krajach na pięciu kontynentach. A więc prawdziwe dziecko szczęścia? To tylko część prawdy. "Przedwcześnie dojrzały, nad wyraz inteligentny, jednocześnie introwertyczny, zamknięty w sobie i pogrążony w marzeniach nastolatek" - tak opisywał młodego Nobla jeden z jego biografów. Wielu z nich podkreśla melancholijną naturę wynalazcy dynamitu i to, że nigdy w życiu nie zaznał uczucia szczęścia. "Alfred Nobel - godne pożałowania połowiczne życie, powinien zostać uduszony przez litościwego lekarza, zaraz jak tylko wydał z siebie pierwszy krzyk po urodzeniu" - napisał o sobie samym. Nobel nie założył rodziny, nie zbudował domu, w którym osiadłby na stałe. "Jestem najzamożniejszym włóczęgą w Europie - mawiał. - Mój dom jest tam, gdzie pracuję, a pracuję wszędzie" - dodawał. Nobel miał rezydencje w sześciu krajach. Szczególnie lubił Paryż, w którym spędził blisko 20 lat, i Bofors w Szwecji, gdzie mieszkał na stare lata.


Nagroda z miłości


Podczas jednego z pobytów w Paryżu dał do francuskiej i austriackiej prasy ogłoszenie następującej treści: "Zamożny starszy pan poszukuje pani do korespondencji i prowadzenia gospodarstwa". Odpowiedziała na nie pewna młoda osoba o imieniu Bertha i wkrótce została jego osobistą sekretarką. Nobel najprawdopodobniej darzył ją uczuciem, jednak serce Berthy należało do austriackiego barona von Suttnera i jego też zdecydowała się poślubić. Po latach, już jako wdowa, odwiedzała Nobla w Paryżu. Baronowa von Suttner była gorącą orędowniczką budowania pokoju na świecie. Korzystając z finansowego wsparcia Nobla, zorganizowała dwa kongresy pokojowe - w Paryżu i w Bernie. To najprawdopodobniej pod jej wpływem Nobel postanowił, by po śmierci odsetki od jego fortuny wypłacano rokrocznie w formie nagród naukowcom, pisarzom i politykom. W 1895 r. sporządził stosowny zapis w testamencie. Rok później, 10 grudnia, umarł w San Remo we Włoszech. Ostatnie dni spędził równie samotnie, jak całe życie.


Źródła


Nils Stahle "Alfred Nobel and the Nobel Prizes", the Nobel Foundation, Stockholm, 1993; Joanna Rose, Annika Nilsson "Nobel Foundation Seeks Looser Financial Reins", "Science", vol. 285, 16 lipca 1999 r.; "Czy Nagrody Nobla są potrzebne?" "Forum", 5 stycznia 1992 r., za "Europeo"; "Voyage a Nobel land", "l'Express",15 października 1992 r.; "Change at the Karolinska" "Nature", vol. 360, 10 grudnia 1992 r.; "Encyklopedia odkryć i wynalazków", Wiedza Powszechna, Warszawa, 1979 r.; Karin Blanc "Marie Curie et le Nobel" , Uppsala Studies in History of Science, 1999 r.; http://www.nobel.se

Menu
Zobacz Także